Niedoczynność tarczycy- dlaczego przytyłam?

Najczęstszym problem i pytaniem, z którym się do mnie zwracacie jest: ,,Co jeść aby schudnąć w niedoczynności tarczycy”. Jest to jeden z problemów osób, głównie kobiet borykających się z tym schorzeniem, gdyż wzrost masy ciała jest jednym z objawów niedoczynności tarczycy. Nie u wszystkich się pojawia, ale w większości przypadków tak niestety jest.

Dlaczego tak się dzieje? Poniżej opiszę kilka przyczyn, które mogą być winne dodatkowym kilogramom.

Niedoczynność tarczycy i spadek poziomu hormonów, prowadzi do obniżenia przemiany materii. Tarczyca odpowiada aż za 30% podstawowej przemiany materii. Czyli całkiem sporo. Obniżenie tempa tego procesu powoduje, że porcje posiłków, które jedliśmy dotychczas mogą powodować wzrost masy ciała. Często pacjentki mówią, że jedzą tyle co zawsze, a od zdiagnozowania choroby przytyły. I tutaj problem może leżeć w przemianie materii.  Kiedyś dla organizmu dotychczasowe posiłki pokrywały dzienne zapotrzebowanie energetyczne, a teraz gdy metabolizm spowolnił kalorii jest za dużo. A jak jest dużo to wszystko zostaje upakowane w tkankę tłuszczową.

Dlatego tak ważne jest uregulowanie hormonalne i dobranie odpowiedniej dawki leków. Gdy poziom hormonów nie jest w normie, redukcja masy ciała może nie przyjść oczekiwanych efektów mimo trzymania się diety.

Kolejnym problemem jest zła dieta. Jednak to nie zła dieta tylko złe nawyki żywieniowe lub błędy, które nas gubią. Sama wiem jak to jest- duże zmęczenie spowodowane często niewyrównaną tarczycą, senność w ciągu dnia. Krótko mówiąc brak mocy. A co się z tym często wiąże- słodycze. One uratują nas przed zmęczeniem, dodadzą mocy i poprawią humor. Słodycze są na wyciągnięcie ręki, nie trzeba dużo wysiłku do ich przygotowania. A to jest zły tok myślenia.

Słodycze powodują szybki wzrost poziomu glukozy we krwi i w tym momencie ,,czujemy się lepiej”, ale poziom tak szybko jak wzrósł, tak szybko spadnie. I kolejne zmęczenie i kolejne ciastko.

I tak zastępujemy główne posiłki słodyczami, które pozbawione są wartości odżywczych, brak w nich odpowiedniej ilości witamin i składników mineralnych. A tarczyca ich potrzebuje… I tak powstaje błędne koło.

Kolejnym problemem jest brak aktywności fizycznej. I to jest związane z brakiem sił i dużym zmęczeniem. Kto ledwo wstając do pracy, będzie miał siłę pobiegać? Nawet ja odpuszczałam treningi. Dodatkowo często u pacjentek z nadmierną masą ciała aktywność fizyczna jest problemem. Nie tylko związaną z dodatkowymi kilogramami, szybkim męczeniem się podczas treningu, ale również związane z barierą psychiczną- co pomyślą ludzie na siłowni.

Ostatnią rzeczą, o której chciałabym wspomnieć są diety cud z Internetu. Ile to razy, nie słyszałam od pacjentek o przygodzie z dietą dukana, dieta 1000 kcal czy dietą niskowęglowodanową. Dodatkowo były to diety na własną rękę. Czyli krótko mówiąc- diety niedoborowe, niezbilansowane, niedostosowane do aktywności fizycznej, wieku, płci i wielu innych  czynników. I na takich dietach tarczyca płakała, kilogramy może spadły, ale wróciły z podwójna mocą. Z katorgi nici a tarczyca cierpi.

Czy odnalazłyście coś co mogłoby spowodować, że masa ciała wzrosła? Może nie wszystko trzeba zwalać na tarczycę- bo niedoczynność tarczycy nie może być głównym powodem nadwagi lub otyłości.

Ale to właściwie jak się odchudzać?

O tym w nastepnym artykule.

Jakbyście chcieli coś dodać na temat niedoczynności, swoje pytania, historie itp. to piszcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *