Czego nie robić, przechodząc na dietę

Zbliża się koniec miesiąca, niedługo nadejdzie jesień. Dla studentów to powrót na studia, dla niektórych koniec urlopu. Wielu z nas myśli, w jaki sposób zgubić wakacyjne kilogramy, bo  przecież sylwester przed nami. Z nowym zapałem myślimy o zmianach w życiu, które nastąpią już w październiku. W zeszycie planujemy każdy element diety, wymyślamy dość restrykcyjny jadłospis, mamy postanowienie- zero słodyczy, zero imprez, kolacja do 18, sześć dni w tygodniu siłownia. Zdawałoby się że plan idealny, a już po miesiącu sylwetka będzie idealna.

Z niecierpliwością czekamy na nowy miesiąc, chociaż zostało jeszcze kilka dni. W tym czasie rozpoczyna się ,,błędna podróż w świat diety”. Ostatni dzień przed rozpoczęciem diety kończy się na tzw. ,,ostatniej wieczerzy”.

Ostatnia wieczerza w kontekście diety to przejadanie się z myślą o konieczności przejścia na dietę, wszystkimi zakazanymi potrawami. Dana osoba je zakazane produkty w takiej ilości, jakby już nigdy więcej nie mogła ich zjeść. Samo myślenie o diecie i rezygnacja z ulubionego batonika, ciastka lub kawałka pizzy budzi niepokój i generuje dość duży stres. Takie zjawisko rodzi wyrzuty sumienia, które każą restrykcyjnie się odchudzać, a zapasy i wspomnienia smaku z wczorajszego obżarstwa muszą wystarczyć na cały okres diety.

Dlaczego źle przygotowujesz się do diety i jak to zmienić?

1) Nie starasz się zmienić naszych nieprawidłowych nawyków żywieniowych, tylko dostosowujesz się do diety. Długoterminowy cel naszej diety to utrata zbędnych kilogramów, zakup idealnej sukienki sylwestrowej lub powrót do codzienności po wakacjach. Ale nikt nic nie mówi o zmianie nawyków żywieniowych. Warto zmiany utrwalić na stałe, a nie tylko na okres 2-3 miesięcy. Po uzyskaniu oczekiwanego rezultatu, często porzucasz dietę, stare nawyki i kilogramy wracają. Nie lepiej byłoby zmienić jakiś nawyk i utrzymywać zgrabną sylwetkę, dobre samopoczucie i zdrowie też po sylwestrze?

Jak temu zapobiec?

Pomyśl co sprawia, że kilogramów jest więcej i nad czym można popracować. Zapisz sobie 2-3 punkty i codziennie staraj się je zmieniać. Jak pijesz mało wody to staraj się co tydzień wypijać jedną szklankę więcej. Jak nie masz żadnej aktywności fizycznej to zacznij wprowadzać krótkie 30 minutowe spacery. Małe i proste zmiany, a mogą wiele wnieść.

2) Ustalasz zbyt restrykcyjny jadłospis, który eliminuje wszystko co lubisz i co dotychczas jadłeś/jadłaś. Duże ograniczenia powodują, tak jak pisałam w artykule na temat Cheat Day, że organizm buntuje się na zakazy. A zakazany owoc smakuje najlepiej. Dlatego im bardziej starasz się tego nie jeść, tym bardziej tego pragniesz. Długotrwałe zakazy powodują, że zmniejsza się zasób psychoenergetyczny i coraz bardziej w diecie dochodzi do odstępstw, które kończą się porzuceniem diety.

Co zrobić?

Nie zakazuj sobie ulubionego ciastka. Jeżeli wiesz, że nie umiesz go odmówić, a długotrwała rezygnacja kończy się objadaniem, pozwól sobie zjeść to ciastko. Lepiej jest zjeść jedno i być zadowolonym niż później zjeść całą paczkę i mieć wyrzuty sumienia. Zobaczysz, że już po jakimś czasie ograniczenie słodyczy do jednej porcji w tygodniu nie będzie niczym strasznym, a myśl, że następnego dnia możesz je zjeść, sprawi że stracisz nim zainteresowanie.

3) Ustalasz nieodpowiednią dietę to Twojego stylu życia. Chcesz gotować 5 posiłków, codziennie chodzić na siłownie i dodatkowo piec #fit ciasta. Nie mówiąc już o obowiązkach w pracy i domu.  Jeżeli nie możesz gotować codziennie, albo chodzić na siłownie, to nie można tego uwzględniać w  życiu. Wszystko musi być dostosowanie indywidualnie do Ciebie, a nie do kogoś z Internetu, na którym się wzorujesz.

Jak to zmienić?

Dostosuj jadłospis do twojego życia i twoich możliwości. Przecież to Tobie musi być wygodnie, ty będziesz to gotować i poświęcać czas. Jeżeli wiesz, że nie masz czasu codziennie chodzić na siłownie, wybierz aktywność w domu. Jeżeli nie masz czasu codziennie gotować, gotuj na 2 dni. Postaraj się, żeby tobie było dobrze, żeby dieta nie wywróciła twojego życia do góry nogami, ale sprawiła, że poczujesz się lepiej bez dodatkowego wysiłku w postaci np. utraty snu, aby gotować. 🙂 Niech kuchnia będzie miejscem przyjemnym, w którym będziesz się relaksować i gotować pyszne potrawy, a nie znienawidzoną częścią mieszkania.

4) Ustalaj nie tylko cel długoterminowy, który chcesz osiągnąć jak najszybciej. Szybkie tempo redukcji wiążę się z większym deficytem kalorycznym, który w ostateczności może prowadzić do niedoborów, dużego poczucia głodu, przejadania się i efektu jojo. Ustal cele krótkoterminowe, które zmotywują Cię do dalszej pracy nad sobą. Małe sukcesy, w przyszłości dadzą duży sukces.:)

5) Nie uznajesz porażek, a każda z nich kończy się porzuceniem diety. Często na diecie masz zasadę ,,Wszystko albo nic”. Przecież zjedzenie loda nie jest porażką, która ma otworzyć drzwi do objadania się. Zmiana nawyków żywieniowych to proces, który trwa dłużej niż miesiąc, a po drodze zawsze może pojawić się nawrót. Jest to jeden z etapów kształtowania nowych nawyków żywieniowych. Droga do zmiany nawyków powinna być skierowana na unikanie powrotu na stare drogi, jednak często taka mała porażka może się zdarzyć. W tym przypadku powinieneś wyciągnąć lekcję, co poszło nie tak i z podwójną siłą wrócić na dobrą drogę zmian.

Podsumowanie

Myślę, że jest o wiele więcej punktów, które często popełniamy przechodząc na dietę. Myślimy, że wszystko co robimy jest okej i rzeczywiście plan jest dobry, ale nasza psychika na diecie wariuje. Jest to naturalne, że tak się dzieje, bo przecież kto był choć raz na diecie, zna powyższe sytuacje. Więc zdarzają się nie tylko mi, ale Tobie i twojej odchudzającej się koleżance również.

Pamiętaj, że będąc na diecie ważne, aby kształtować nowe nawyki żywieniowe, wprowadzać więcej warzyw, owoców, pełnoziarnistych produktów zbożowych. Urozmaicić dzień aktywnością fizyczną. Dieta nie oznacza zakazów, ograniczeń, głodówki i innych skojarzeń diety. 🙂

Umiar przede wszystkim 🙂

A u Ciebie czemu często dieta kończy się po tygodniu? Napisz, a może uda nam się rozwiązać problem 🙂

Bibliografia:

Tribole E., Resch E.: Jem intuicyjnie. Rewolucyjny program, który działa. Wyd. Harmonia Universalis 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *